Osoby


Jak powstała Obryta

Księżyc jasno świecił tej nocy. W jego świetle upiornie rysowały się drzewa, las i chałupki wioseczki, przytulonej do leśnej gęstwiny. Cisza była wokół, czasem tylko pohukiwała sowa lub zaskomlił pies w zagrodzie. Nocny wiaterek szemrał cicho w koronach drzew, jakby chciał je do snu ukołysać. Wszystko wydawało się takie nierealne w tej srebrnej, księżycowej poświacie. W dali migotały jakieś czerwone […]

Pieczęć Barnima I zwanego Dobrym

Pokutny Krzyż Bartka

Dzionek chylił się ku zachodowi. Jeszcze jaskółki śmigały po błękicie nieba, jeszcze gdzieniegdzie jastrząb krążył nad polami, wypatrując myszy na wieczerzę, jeszcze bociany kroczyły majestatycznie po łąkach nad niewielkim potokiem, a już wilgotny cień wypełzał z lasu i chłodem obejmował ziemię. Wkrótce mrok wychynął zza drzew i powoli ogarniał wszystko. Tylko na zachodzie jeszcze długo świeciła czerwonawa zorza. Cisza zaległa […]

Krzyż Bartka

Miłosne cisy w Warnicach

     Zachodzące słońce malowało horyzont purpurą i złotem. Jeszcze jaskółki śmigały wysoko, jeszcze gdzieniegdzie świergotały skowronki, ale noc nadchodziła już z cicha. Wysnuwała się z sadów, z cienia stodół, z okapów chałup, z głębi dworskiego parku, choć gwarno tutaj było i wesoło. Kapela grała skoczne melodie, mnóstwo ludzi tańcowało na placu pośród drzew, inni zaś biesiadowali przy zastawionych stołach. To […]

Cis

O kulawym Opacie z Kołbacza

      Ludzie szybko zapomnieli o srogiej, mroźnej zimie, gdy wiosenne słoneczko ozłociło świat. Znów wróciły jaskółki, znów zaklekotały bociany na dachach stodół, a w gałęziach rozświergotane ptactwo wiło gniazda. Zielono zrobiło się wokół. Krowy łapczywie długimi jęzorami zagarniały młodą trawę, a gęsi statecznie prowadziły swoje żółciutkie potomstwo na miedze, gdzie złotymi gwiazdkami rozkwitły mlecze. Wszędzie tętniło nowe życie. Cieszyli się […]

Zając

Bohaterstwo Sebastiana ze Starego Czarnowa

     Była ciepła, wiosenna noc. Przez wioskę niósł się słodki zapach bzu, rozkwitłej maciejki, wiosennej woni ziemi, rozbudzonej z zimowego snu i wielkich lasów starej Bukowej Kniei. Cisza panowała wokół, czasem tylko przerwał ją słowik lub zaszczekał pies, a znad będgoskiego jeziora dochodziło niestrudzone kumkanie żab.      Łukasz coś spać nie mógł tej nocy. Siedział na ganku i rozpamiętywał swoje […]