Osoby


Lipa ojca Alberta z Suchania

Kończył się rok. Zawieruchy hulały po polach, po drogach. Śniegiem sypało dzień i noc. Ludzie niechętnie opuszczali ciepłe izby i tylko po to, by bydło oprządzić i drew do pieca nanosić. W taki nieprzyjazny czas stara Wikta wlokła się ledwo widocznym gościńcem. Wiatr targał jej żebracze łachmany i zimnem przenikał do szpiku kości. Biedną starowinę wypędzili precz okrutni pasierbowie. Tułała […]


Młynarzowa i Mały Młyn

Jakiś czas temu, a będzie to już kilka wieków, w miejscu dzisiejszego Hotelu Mały Młyn mieszkał młynarz z piękną czarnowłosą młynarzową. Powodziło im się całkiem dobrze, bo od jakiegoś już czasu nie musieli płacić parobkom, którzy po kolei do nich do pracy się zatrudniali. Każdy – jeden po drugim – zaczynali wczesnym rankiem, nie szczędząc sił przez cały dzień, by […]

7 czarych kocurów

Dwunastu apostołów z Suchania

     Po nocnym deszczyku dzionek wstał świeży i pogodny. Jaskółki wesoło kreśliły zygzaki na błękitnym niebie, w zieleni drzew zajadle kłóciły się wróble, zaś gołębie srebrzystą chmurą latały nad dachami, aż po kościelną wieżę w oddali. Już zaczęła się poranna krzątanina w miasteczku: słychać było skrzyp kołowrotów u studni, niosło się niecierpliwe milczenie krów, którym pilno było znaleźć się na […]

12 apostołów - Suchań

Jantarowe serduszko z Reptowa

     Nareszcie, po długiej i srogiej zimie nadeszła wiosna, wesoła i słoneczna. Znów zazieleniły się łąki i pastwiska, a bydło z lubością gryzło młodą trawę i żółciutkie mlecze, co gęsto zakwitły wśród zieleni. Na miedzach białym obłokiem zakwitła tarnina, a nad strumieniem rozzłociły się dywany kaczeńców, pośród których poważnie kroczył bociek w poszukiwaniu swoich przysmaków. Ale najpiękniej było w […]

Naszyjnik serce

O mistrzu Wawrzonie w Kołbaczu

     Wichura szalała na martwych zda się polach, śnieżny tuman hulał aż po horyzont. Szarzało. Zmrok szybko ogarniał ziemię i popiołem przysypywał świat. Pośród tych śnieżnych bezdroży z trudem największym posuwał się człek jakiś. Widać zabłądził, bo brnął przez śnieżne zaspy i daremnie wypatrywał drogi, czy bodaj miedzy jakiejś, co by kierunek wskazała. Ustawał co chwila, bo już mu sił […]

Dom Opata w Kołbaczu