Daniel


Gawlikowy Bluszcz na Kolegiacie w Stargardzie

Było ponuro, cienie nocy długo nie chciały ustąpić z uliczek Stargardu. Deszcz wciskał się zimną wilgocią w każdy zakamarek, a w wielkich kałużach przeglądało się ołowiane niebo. Zziębnięte gołębie kuliły się pod okapami domów, a psy chowały się po szopach i gankach. Na rzece Inie mokły przycumowane stateczki. Nawet wróble nie kwapiły się do zbierania rozsypanego ziarna. Była niedziela i […]

Kolegiata NMP i Gawlikowy Bluszcz

Młynarzowa i Mały Młyn

Jakiś czas temu, a będzie to już kilka wieków, w miejscu dzisiejszego Hotelu Mały Młyn mieszkał młynarz z piękną czarnowłosą młynarzową. Powodziło im się całkiem dobrze, bo od jakiegoś już czasu nie musieli płacić parobkom, którzy po kolei do nich do pracy się zatrudniali. Każdy – jeden po drugim – zaczynali wczesnym rankiem, nie szczędząc sił przez cały dzień, by […]

7 czarych kocurów

O żołnierzach zamienionych w drzewa w Osowie

Wieczór wschodził ciszą. Śnieg nie topniał już pod butami, zwarł się, przymarzł i towarzyszył krokom cichym skrzypieniem. Na widnokręgu widniała ściana lasu i rosła, w miarę jak zbliżali się ku niej. Sił im nie brakło. Szli obaj równym, sprężystym krokiem, szybko przemierzając przestrzeń ośnieżonego ścierniska. W oddali zamigotało światełko przebijające się przez ciemną linię drzew. Przystanęli. —    Tam jest jakaś […]

Piechota nadwiślańska

Księżniczka bez serca z Wierzbna

W Wierzbnie nad jeziorem Miedwie stał niegdyś okazały gród z wieżą widoczną z daleka. Mieszkała w nim księżniczka, a wraz z nią dworki, dworzanie, służebne i pachołki. Księżniczka była wyniosła i dumna, otwierała usta niemal zawsze tylko po to, aby wydawać szorstkie rozkazy, nieraz nazbyt trudne do wykonania, nigdy zaś na tych ustach nie zagościł uśmiech. Lubiła też podkreślać swą […]


O Sydoni – białej damie szczecińskiego zamku 1

Na podjeździe zatętniły kopyta. Grupa jeźdźców bez pośpiechu zbliżała się do drzwi dworu. Za nimi wytoczyła się z alei niewielka kolasa o przysłoniętych oknach. Sydonia poznała barwy służby książęcej. Po co przyjechali? Co sprowadza ich na to odludzie? Przywykła już od lat do tego, że świat zapomniał o niej, tak jak zżyły się z tą świadomością wszystkie mieszkanki starej, poklasztornej […]

Sydonia von Bork