Młynarzowa i Mały Młyn

Jakiś czas temu, a będzie to już kilka wieków, w miejscu dzisiejszego Hotelu Mały Młyn mieszkał młynarz z piękną czarnowłosą młynarzową. Powodziło im się całkiem dobrze, bo od jakiegoś już czasu nie musieli płacić parobkom, którzy po kolei do nich do pracy się zatrudniali. Każdy – jeden po drugim – zaczynali wczesnym rankiem, nie szczędząc sił przez cały dzień, by […]

7 czarych kocurów

Dwunastu apostołów z Suchania

     Po nocnym deszczyku dzionek wstał świeży i pogodny. Jaskółki wesoło kreśliły zygzaki na błękitnym niebie, w zieleni drzew zajadle kłóciły się wróble, zaś gołębie srebrzystą chmurą latały nad dachami, aż po kościelną wieżę w oddali. Już zaczęła się poranna krzątanina w miasteczku: słychać było skrzyp kołowrotów u studni, niosło się niecierpliwe milczenie krów, którym pilno było znaleźć się na […]

12 apostołów - Suchań

Jantarowe serduszko z Reptowa   Niedawno dodane!

     Nareszcie, po długiej i srogiej zimie nadeszła wiosna, wesoła i słoneczna. Znów zazieleniły się łąki i pastwiska, a bydło z lubością gryzło młodą trawę i żółciutkie mlecze, co gęsto zakwitły wśród zieleni. Na miedzach białym obłokiem zakwitła tarnina, a nad strumieniem rozzłociły się dywany kaczeńców, pośród których poważnie kroczył bociek w poszukiwaniu swoich przysmaków. Ale najpiękniej było w […]


Srebrna kadzielnica z Kobylanki

     Gasł letni dzień. Na drodze skrzypiały ostatnie fury z sianem, kosiarze gromadą wracali do wsi, a za nimi wlokły się ociężałe krowy, mucząc tęsknie za wodopojem. Gromady krzykliwych gęsi poganiane przez pastuszków z wrzaskiem biegły brzegiem drogi do gospodarstw. Z chlewów dochodziło przenikliwe kwiczenie świń domagających się wieczornej strawy, konie zaś rżały niecierpliwie za świeżym sianem.      Tak kończył […]


Diabelski dąb z Marianowa

     Lato było upalne jak rzadko kiedy. Słoneczny żar lał się z nieba i wysuszał wszystko wokół – owoce w sadach, warzywa w ogrodach. Na pastwiskach miast soczystej trawy bydło skubało suche badyle i głodne wracało do obór. Ludzie umęczeni upałem załamywali ręce bezradnie nad niedolą swoją i tych bydlątek domowych. Na noc wynoszono posłania do sadów, pod drzewa, bo […]

niemądra zakonnica